Pobyć z sobą sam na sam

 

Pobyć z sobą sam na sam- czy jest coś w tym złego ?

Przez długi czas, wmawiałam sobie że przebywanie z sobą sam na sam jest jakimś objawem wariactwa. No bo jak, można uznać za kogoś normalnego kto lubi chodzić gdzieś z dala od ludzi, jakbym była jakaś aspołeczna z myślami jakbym bała się ludzi. Muszę jednak mieć do tego dzień, nastrój który sprawi, że aż chce się iść na łono natury i cieszyć się przyrodą. Wtedy czuję spokój, moje myśli zwalniają tempa, a przez to lepiej widzę i dostrzegam to co mnie otacza. 

Na co dzień, czasami ciężko znaleźć swoje myśli. Czy wy też tak macie ? Ciągle myślę o troskach dnia codziennego, które nie raz nie dwa przyprawiają wiele i tych dobrych i tych złych przemyśleń. W dodatku jako osoba wysoko-wrażliwa, nie potrafię przestać się przejmować tym co dzieje się na świecie. A nie trudno ukryć, że dzieje się złego coraz więcej, nie wiem czy to kwestia  złych czasów czy tego, że jesteśmy w stanie wiedzieć więcej. Dlatego też ograniczyłam maksymalnie social media, by móc mieć większą kontrolę nad tym co wpada do mojej głowy. A naprawdę szkoda czasu i życia, aby zaśmiecać sobie umysł bezsensownymi filmikami, żalami innych i Bóg wie czym.

Dlatego cieszę się, że nie mam już tylu niepotrzebnych na głowie, wtedy lepiej żyć tak naprawdę. Trwać w tym co jest tu i teraz. Dlatego pobyć z sobą sam na sam w moim myśleniu, nie jest już niczym dziwnym. Wręcz przeciwnie, warto od czasu do czasu przejść się na spacer i poświęcić sobie należytą uwagę. Dostrzec to co dzieje się dookoła nas, a nie w ekranie telefonu.

 



Komentarze

  1. Jestem wysokowrażliwą introwertyczką. Codziennie muszę spędzić chociaż trochę czasu sama ze sobą. Inaczej jestem zmęczona i trudno mi funkcjonować.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie brak wykupionego pakietu Internetu dobrze mi zrobił. Jak jestem poza domem nie przeglądam żadnych social mediów. Z drugiej strony też nie jestem na bieżąco, ale kto powiedział że trzeba ciągle być ONLINE?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz